3:54:00 PM

A co dalej?

Ile razy rozmawiam z rodziną o mojej przyszłości, tyle razy spotykam się z rozczarowaniem. I tu nie chodzi o kpiny z ich strony na moje plany. Rozczarowuje się tym jak można być tak mało ambitnym człowiekiem . Ich zdaniem ,,szczęśliwa'' przyszłość to dom i stałe zarobki. Otóż chyba nie. Przyznam szczerze. Nie wyobrażam siebie w roli szczęśliwego ojca, który pracuje bez przerwy, aby utrzymać rodzinę. Nie potrafiłbym żyć tym prostym schematem. Wybaczcie, mam inne plany.
*Czekam aż życie kopnie cie w dupe gówniarzu*

A co jeśli mnie nie kopnie? Pomyślałeś? No nie. Życie jest piękne, ok rozumiem sam będę pracował na własne życie, ale na pewno nie dam się wciągnąć w monotonny byt. I nie nie chodzi mi o to, że trzeba rzucić prace i żyć. Każdy żyje monotonnie nawet ja to fakt. Ale sztuką jest żyć monotonnie i ambitnie. W przyszłości planuje mieć własne studio fotograficzne,sklepy z własnymi projektami ubrań, będę mieszkał w Japonii. Będę zarabiał duże pieniądze. Takie są moje plany i nie pozwolę ich rozwalić przez głupie gadanie ,,ambitnych'' ludzi. 

*A co jeśli nie uda ci się spełnić twoich marzeń?*

Powiem trudno. Próbowałem, było fajnie. Ale spróbuję ponownie lub poszukam innych celów. Życie jest i będzie pełne porażek i niespodziewanych niespodzianek. Jeśli ci się nie uda dostać tej wymarzonej pracy to nie powinieneś się poddawać, trzeba ponownie próbować. Nie wolno się załamywać. Przyzwyczaiłem się do porażek, jednak przy okazji nauczyłem się nie poddawać i walczyć dalej. Gdyby ktoś mi osiem lat temu powiedział że będę taki, jaki teraz jestem to bym nie uwierzył. Jestem z siebie dumny, że tyle wytrwałem, że się nie poddaje i walczę dalej.


Mieszkam na małej wsi. Tutaj trudno jest być człowiekiem z ambicjami. Tutaj jeśli dziecko chodzi w pole i pomaga kopać w truskawkach to wyrośnie na porządnego człowieka który będzie mógł utrzymać rodzinne i ma zapewnioną przyszłość. Wiecie co? Ja taki nie będę. Uciekam. 



20 komentarzy:

  1. Anonimowy16:23:00

    Zdjęcia >>>>

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudowne zdjęcia!
    Zapraszam na nasz blog :).
    Jeśli ci się spodobał,zaobserwuj,a my z miłą chęcią się odwdzięczymy :).
    fashion--twins.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. No to pjona, dla mnie wizja takiej ułożonej przyszłości jest czymś strasznym...
    Osobiście chciałabym po prostu włóczyć się po świecie, mieć dorywcze prace, a może uda mi się znaleźć coś co by zostało moją pasją, dziedzinę w której mogłabym pracować, jednak na obecną chwilę stała praca, dom i rodzina to na prawdę szara przyszłość...
    Jednak ludzie na to zbyt pozytywnie nie reagują, raczej słyszę coś w stylu : Matko Inga, chcesz zostać bezdomnym? Kiedyś ci się odwidzi, bierz się lepiej do roboty żeby potem nie żałować...

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo fajny post, dość kontrowersyjny dla starszych, ale całkowicie zgadzam się z twoim zdaniem. Dlatego właśnie mam w dupie zdanie innych, że po danym profilu nie ma pracy czy inne pierdoły. Niech zajmą się sobą, a nie mną. ;) Poza tym , najgorsze jest to, że niektórzy uważają, że są lepsi, bo umieją ścisłe przedmioty, których ja nie jarzę. Kurczę, podstawiać wzór to nie trudno, ale rozumieć zachowania innych to jest sztuka !
    http://momentcatcher00.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Wow, świetnie że masz takie odważne plany ;) Kto nie ryzykuje ten szampana nie pije, powodzenia ;D
    blog Przygody-Mileny.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. swietnie napisane, zdjecia rowniez spoko. pozdrawiam
    daryyl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajnie, że jesteś ambitny i masz plany. Łatwiej nimi dojść do celu; tego wymarzonego, idealnego.
    Niezły post, czekam na więcej :D
    Bonia Blog

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo ciekawe plany.
    Rodzina, praca to taka standardowa przyszlosc.
    Ja chcialabym prowadzic inne zycie, z praca ktora by mnie na maksa interesowala i za granica.
    Fajne zdjęcia ;)

    http://live-telepathically.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Ambicje są ważne.
    Nie jestem typem, dla którego najważniejsze są zarobki, czy jakaś nudna praca, a już broń Boże zakładanie rodziny!
    Ludzie potrafią być wkurzający narzucając komuś własne zdanie i układając plan na życie.
    zapraszam do mnie :) CrazyTusiaBlog

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetny post - blog.
    Obserwuje.

    http://virutite.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetny post

    zapraszam do mnie http://scrapmaniaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Cześć Damian .Przede wszystkim zdjęcia są śliczne.Ciekawy też jest post napisany przez Ciebie.Damian ,Twoi rodzice być może
    tak zostali wychowani,że tylko praca ,ciężka itp.Ja wierzę że oni kochają Ciebie i napewno chcą dla Ciebie jak najlepiej,ale
    nie oceniam ich lecz ,myślę że tak jak w życiu wielu młodych ludzi ,ich rodzice tworzą i chcą realizować swoje życiowe plany
    dla swoich dzieci,często nie licząc się z tym czego ich dzieci pragną.To tylko rodzą się z tego konflikty.
    Aj tam ,ja mogę sobie filozofować i ględzić,to tylko tyle.
    Ja życzę Ci pomyślności i realizacji swoich pragnień i planów odnośnie swojego życia.Życzę Ci aby na Twoich drogach pojawiali się
    ludzie ,którzy zaoferują swoją pomoc i wsparcie,w razie potrzeby ,być mógł spełnić wszystkie tu na tym poście zapisane najskrytsze marzenia i plany ok? Serdecznie Ciebie pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Cóż takie życie zostało "zaplanowane" dla każdego według rodziców. Owszem ich zdanie jest ważne ale jednak czy nie większą radość sprawi nam praca w zawodzie, który lubimy mimo że będziemy zarabiać mało niż praca gdzie będziemy się 'męczyć' i tak praca dom praca dom. Życie jest zbyt krótkie na rozmyślanie o takich rzeczach, róbmy to co lubimy.
    Ładne zdjęcia. Zapraszam do mnie http://kisieltruskawkowy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Dlatego właśnie już dawno przestałam słuchać innych w sprawie mojej przyszłości. Wiem, co chcę robić, mam plany i postanowione cele. Ludzie zawsze będą gadać. Niech gadają. Ale kiedy już osiągnę to, czego pragnę i wyłamię się z tych sztywnych ram przez nich postawionych, pokażę im, że można żyć inaczej, a jednocześnie nie głodować.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  15. Trochę spóźnione, wiem.
    Przeczytałam ten post i wiesz co? Czytasz mi trochę w myślach. Też jestem z małej wsi, też szukam swojej drogi i przez cały czas słyszę komentarze. "Najlepiej skończ szkołę, potem idź na medycynę i będziesz lekarką w naszym szpitalu. Albo lepiej zostań nauczycielką w naszej szkole. Zawsze Będziesz miała blisko do rodziców, ustatkujesz się, wyjdziesz za mąż, będziesz miała dzieci..." Tylko problem tkwi w tym, że ja mam trochę inne plany, na które ludzie patrzą lekko zdziwieni. Chciałabym mieszkać w Warszawie i gdzieś nad morzem i w górach, w zasadzie chciałabym się często przenosić, podróżować, wszystkiego doświadczyć, żyć w trasie i się nie nudzić.
    Pozdrawiam Cię gorąco, pisz dalej! ♥

    OdpowiedzUsuń
  16. Anonimowy08:09:00

    A już najlepiej gdyby robiło się to co oni uważają za słuszne, czyli skończenie dobrej szkoły, studia (najlepiej takie, po których dobrze się zarobi) i praca w zawodzie.
    Ja i owszem, mam w planach studia, ale nie na prawie czy medycynie. Chciałbym się kształcić w innych kierunkach, niekoniecznie opłacalnych w kontekście zarobków czy zatrudnienia, ale chcę to robić i moja rodzina nie ma wpływu na moją decyzję. Chociaż niezmiernie mnie to irytuje to raczej pójdę w swoim kierunku, bo nie chcę skończyć na wsi z milionem kredytów i rozpadającym się domem, mając za sąsiadów teściów.
    Pozdrawiam,
    M.

    OdpowiedzUsuń
  17. Dobrze cię rozumiem z tym kopniakiem w tyłek. Moja mama też mi o tym wspominała. Wiem jak to jest. Też nie chcę żyć jak zwykła osoba, wstawać rano ze skwaszoną miną, spędzać osiem godzin w beznadziejnej pracy, a potem wracać i czuć tylko zmęczenie. Chcę być kimś, zupełnie jak ty.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ale jak masz czas, to pokop trochę te truskawki. Myk polega na tym, że trzeba zacząć od małych kroków, czasem zacisnąć zęby i się przemęczyć, stłamsić swój nonkonformizm i czasami pocałować z szacunkiem tłustą rękę systemu! Poza tym, dorośniesz i przestaniesz świrować. Ja teraz właśnie przeżywam ten okres! xd

    OdpowiedzUsuń
  19. O, to widzę, że mamy całkiem podobne rodzinki, dla których największą ambicją jest dobrze płatna praca. Powiem Ci, że plany masz wspaniałe, życzę Ci, żeby udało Ci się je wszystkie zrealizować. Hehe, ja pochodzę z małego miasta, ale tak małego, że to prawie wieś. W każdym razie, doskonale wiem jak to jest z tymi przykładowymi truskawkami. Ja też taki nie będę :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo fajnie piszesz ;) najważniejsze to dążyć do swojego i być szczęśliwym na swój sposób :) nie ważne kto i co mówi :) pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Tutaj jestem lekkomyślny , Blogger