9:48:00 AM

[1] Nocny chaotyczny post. 16-01-2016

Kto by pomyślał taki ja, który boi się w nocy pójść do łazienki, nie śpi. Nie śpię... bo nie. Zazwyczaj noc kojarzyła mi się z przedziałem czasu, którego mam unikać za wszelką cenę. Chciałbym kiedyś tutaj na blogu napisać jakieś takie no wiecie... ,, Dzisiaj byłem w Tokio było z a j * e b i ś c i e  macie zdjęcia jak Tokio wygląda w nocy i nara'' Jednak tego nie robię, bo mi się nie chcę ( nie byłem nigdy w Tokio). Muszę wam powiedzieć coś ważnego... Mianowicie. Moje życie się w końcu układa (z wyjątkiem wystawiania ocen)  To wszystko, co planowałem, zaczyna działać i przychodzi z podwójną mocą. Jest to naprawdę niesamowite uczucie, gdy po siedmiu latach życia w gównie wszechświat przesyła ci promyczek nadziei na lepsze jutro. W moim przypadku była to wielka fala, która tak nagle wbiła do mojego życia. Muszę przyznać, że jej wizytę przyjąłem bardzo serdecznie. Rozumiecie ?! Dostałem szansę! Muszę działać i biec. I uwaga ostrzegam jak któryś przeszkodzi mi w tym to dam gonga. Dobra koniec tej brutalności...


Jak można było zauważyć (lub nie) mój blog przeżył swoją drugą metamorfozę (łał) W sumie to wszystko się zmieniło. Taki wiecie blog #prawdziwegoartysty, elegancja rameczka, mniejsza czcionka.. Tak przy okazji... Dlaczego nikt na mnie nie nakrzyczał z powodu takiej gównianej czcionki, jaką miałem? To była kara dla waszych oczów. Wybaczcie ślepia moich czytelników. 
Ogólnie to raczej nie zmieniałem mojego zdjęcia z prawej strony, bo nie... Dodałem trzy kategorie postów czyli - przemyślenia (jak dotychczas) -lifestyle (nie wiem co to znaczy, nie mam pojęcia co tam będę dodawał, ale miejmy nadzieje, że będzie to dobre) -art (tutaj znajdą się artystyczne zdjęcia no wiecie jedna dziedzina i takie tam ... dobra nieważne jak się pojawi to zobaczycie) Daje słowo planowałem od dawna zmiany, ale no zazwyczaj kończyło się to rozwalonymi dwoma przyciskami od laptopa. Nowy wygląd bloga chyba u każdego blogera sprawiają nagły przepływ energii. Taki impuls, który sprawia, że masz najpiękniejszego bloga na blogosferze i myślisz, że sławę masz w kieszeni jednak następnego dnia coś ci nie pasuje i w taki oto sposób impuls twórczy ulega rozkładowi... Ale wiecie co najbardziej wytwarza impuls twórczy? Gdy widzisz piękny szablon i jesteś w stanie się na niego skusić, jednak patrzysz na cene a tam 466 złotych (w świątecznej promocyjnej cenie)










Przez cały tydzień. Dzień za dniem zajadałem warzywka. No wiecie #styczniowepostanowienia. Tylko że teraz... Jak widzę mrożonki lub puszkę kukurydzy to mam ochotę się zrzygać do lodówki. Trzeba teraz zajadać wege kurczaka. Z wielką trudnością dodawałem poniższe zdjęcie. Odruchy wymiotne i takie tam. Ogólnie to odkąd zostałem wegetarianinem to w kuchni spędzam prawie cały dzień. A tu wege kurczaczek, a tu gyros z tofu, a to pasztet z soczewicy. Jeśli twierdzisz, że wegetarianizm to zjadanie trawy - serdecznie zapraszam do mnie. Pasztecik z soczewicy sprawi, że twoje myślenie na temat ,,bez smakowego wegetarianizmu'' obróci się o 360 stopni. Ej, ale tak serio, jeśli myślisz, że wegetarianie jedzą bez smaku to ... oj polecam sprawdzić kalendarz i zobaczyć, który mamy dzisiaj rok...
 Dobranoc.





17 komentarzy:

  1. ciekawe zdjęcia
    rokiand.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja chyba nie dałabym rady być wegetarianką ;)

    http://mylittlelifex3.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubie czytać Twoje posty, nie wiem czemu ale gdy je czytam, czuje sie jak bym czasem przeżyła już właśnie coś takiego :D Pozdrawiam!

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com Odpowiadam na każdą obserwacje :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja myślę o weganizmie w przyszłości, mój przyjaciel też został weganem i mówi iż to świetna sprawa. Z kolei Sky to wegetarianinka.
    Ładne zdjęcia^^

    Nowy post, zapraszam:*
    http://siostryangel.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Dla mnie to super opcja, że ktoś jest wegetarianinem.
    Też nad tym myślałam, ale chyba nie wytrzymałabym bez mięsa, tym bardziej, że nie lubię większości warzyw i owoców.
    Bardzo podoba mi się twój nowy wygląd bloga :)


    live-telepathically.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Super, że coś zmieniłeś, jakoś jaśniej się teraz myśli haha. Nowy nagłówek bardzo mi się podoba, bardziej niż poprzedni! Taa, trudno jest znaleźć szablon ładny i darmowy albo chociaż w jakiejś niższej cenie. Bycie wegetarianinem ma smak tylko mięsożercy tego nie dostrzegają.
    Pozdrawiam!
    calkiemzwyczajnadziewczyna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Pozytywna zmiana bloga :D
    Trzymam kciuki za twój wegetarianizm, ja by nie wytrzymała całego tygodnia bez mięsa (w piątek nie jem i to starczy) :P

    Susette
    0zuzol0.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja jestem człowiek anty sól i mi wszyscy zawsze mówili, że jedzenie które jem nie ma smaku, nie ważne czy jadłam wtedy mięso czy nie xD Ale ja po prostu soli nienawidzę, moim zdaniem zabija smak wszystkiego (okey, poza ziemniakami, gotowanie ziemniaków bez soli dobrze nie wychodzi) xD
    No wygląd lepszy, ja też lubię często tak zmieniać, ale ostatecznie jedynie zwykle tworzę nowe wyglądy, zmieniam bardzo rzadko ;3
    Matko boska jezu święty przecież w nocy się życie zaczyna! Dla mnie wręcz wymarzone godziny życia to - kłaść się o 7 rano i wstawać tak o 14-15, żeby najpiękniejsze części dnia jeszcze przeżyć, a głównie to night life XDD Wszystkie najlepsze spacery w moim życiu to właśnie te o 3 w nocy ;3

    OdpowiedzUsuń
  9. Chwytaj szanse i wykorzystuj ją;) no i patrz pozytywnie na świat, wiem że nie zawsze się da ale nastawienie dużo daje;)
    I powodzenia w wytrwaniu w postanowieniu! ;)
    http://cytrynkacowartoobejrzec.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Super post
    http://natalee01.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. strasznie podoba mi sie ten naglowek, zmiana na lepsze chociaz tamten tez byl cudowny!:)

    W wolnej chwili zapraszam do mnie
    http://the-fight-for-a-dream.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Trzeba wierzyć w sukces :) takie myślenie zyczeniowe

    OdpowiedzUsuń
  13. Trzeba wierzyć w sukces :) takie myślenie zyczeniowe

    OdpowiedzUsuń
  14. Też nigdy nie lubiłam nocy. Podziwiam Cię za ten wegetarianizm. Ja nie wytrzymałabym nawet dwóch dni :D
    Poszerzając horyzonty - Klik!

    OdpowiedzUsuń
  15. Cieszę się, że w końcu wszystko ci się układa, oby tak dalej! ♥

    http://mikijiu.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie lubię nocy. Jestem typem osoby, która najchętniej przespałaby całe życie (problem w tym, że nie mogę spać, ale to nieważne haha). Cieszę się, że w Twoim życiu zaczyna się układać. U mnie jest chyba na odwrót - z ocenami jest świetnie, a z całą resztą... no cóż, na pewno kiedyś będzie lepiej!
    Podziwiam Cię za bycie wegetarianinem, chociaż sama chyba nie chciałabym nią być, a co do warzyw, to uwielbiam je i mogę jeść o każdej porze, byleby były świeże, bo nienawidzę mrożonek :/
    Świetny post :3

    www.sophieasaqueen.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. smakowity talerz :) fajna inspiracja na obiad !! ja ostatnio też stałam się wegetarianką chociaż czasami popełniam małe grzeszki :)
    pozdrawiam i zapraszam do siebie częściej;)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Tutaj jestem lekkomyślny , Blogger