4:17:00 PM

[3] Nocny chaotyczny post 13-02-2016

Witajcie słoneczka Damian cóż to za pozytywne, a jednocześnie psychiczne przywitanie. Jeżeli ktoś posiada konto na twitterze to dla niego ten tekst nie jest niczym dziwnym. Twitter to specyficzne miejsce sympatycznych osób, mądrych  tekstów sławnych i mniej sławnych ludzi mniej sławnych w sensie, że gdy pewna osóbka  posiada 3 tysiące obserwujących go osób a on sam obserwuje tylko 780 osób uważa się za arcy mądrego człowieka uważającego, że jego słowa są mądre i mają wpływ na ludzi (co wcale tak nie jest, wybaczcie) oraz adoratorek swoich idoli. Więc jeżeli na twitterze zaobserwuje cię osoba posiadająca avatar Justina Bibera lub chłopaka z One Direction to ochłoń. (aha, jeżeli macie ochotę poznać twittera na podstawie mojej 3 letniej obecności na tym portalu  to dajcie znać)





Moje beztroskie podejście do życia zostało zaburzone. Sprawcą jest czas a podejrzanym ja chciałem dodać tajemniczości do tego tekstu, tak wiem, nie wyszło.  Kurczę no. To wszystko dzieje się za szybko. Otoczenie wymaga ode mnie zachowania równowagi, której tak naprawdę nie mam. Lubię podejmować wręcz nierealne zadania, które dla zwykłego zjadacza chleba są obce. No właśnie. To dla mnie zbyt wielkie obciążenie. Czuje impuls. Takie małe światełko, które każe mi za nim iść. Idę jednak ten promyczek to dla mnie zbyt mało światła. Potrzebuję łatwej drogi. Tylko, że jej nie ma. Zaczynam nowy rozdział w życiu jednak czasami ktoś łapie mnie za rękę i mówi nie. 
Cholerne nie.



Dnia 15.02.2016 roku moje województwo oficjalnie zaczyna ferie. I co? I dalej lipa. Jeżeli jesteś ambitnym człowiekiem to ferie spędzisz najlepiej jak potrafisz. Jeżeli jesteś leniem to nic nie zrobisz. Ja jestem pomiędzy tymi dwoma osobowościami. Z jednej strony mam w planach zrealizować moją listę zadań i lepiej zachowajcie swoje mądrości życiowe na temat życia spontanicznego- na mnie to nie zadziała, a z drugiej strony zaraz kot przyjdzie mi do domu i zamiast się realizować to będę z nim spał. Eh. Takie życie kociej matki co poradzisz. 
 A więc uwaga: Dnia 15.02.2016  - 17.02.2016 roku będę w Warszawie. O matko! W końcu będę mógł pochodzić normalnie po ulicy w godzinach nocnych bez konsekwencji, że za zza krzaka wyskoczy wściekły pies, który akurat ma ochotę mnie skonsumować. Plany? Nic nowego- nażreć się. Wybieram się do wegetariańskiej restauracji i pierwszy raz w życiu spróbuję wege hamburgera. I nadejdzie ten moment, gdy będę musiał poznać okrutną prawdę.
,,Czy  wege hamburgery naprawdę smakują jak rzygi, czy to jednak ja robię błąd w gotowaniu''
No i co dalej? Jeżeli nie spadnie śnieg to ja oficjalnie popadam w stan depresji co więcej zapadam w sen zimowy. Koniec. 



Podczas grzebania w moich folderach nie polecam niektóre moje zdjęcia wyglądają jakbym przechodził leczenie w szpitalu psychiatrycznym  odnalazłem pewne ciekawe ''zdjęcie''. Wykonał to dla mnie Kuba, który interesuje się takimi sprawami. I wiecie co? Ja chamsko nie umieściłem tego na moim poprzednim blogu. Właśnie teraz odczuwam skruchę... No bo przecież Kuba to dla mnie narysował a ja tego nawet nie wstawiłem... Także Kuba, jeżeli to czytasz zapewne nie to wiedz, że to najpiękniejsza rzecz, jaką dostałem. Możecie podziwiać mnie w wersji rysunkowej. 



20 komentarzy:

  1. Ja nigdy nie miałam styczności z twitter'em i jakoś mnie do niego nie ciągnie.
    Też zaczęłam teraz ferie: nie ma śniegu, jest chlapa, jednym słowem beznadzieja...
    http://side-of-life.blogspot.com/ - KLIK!

    OdpowiedzUsuń
  2. Jutro kończą się moje ferie. A co do burgerów, ( mówisz o krowarzywach? ). Ja jadłam tam burgera z cieciorki i był wspaniały... muszę się czymś wspierać na mieście, taki los wegetariano-vegana.
    Twitter jakoś mnie nie wciąga, ale snap, tumblr i IG jak najbardziej.

    foggysilence.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja właśnie zaczynam ferię.
    A to że nie ma śniegu doprowadza mnie do płaczu.


    normal-unnormal-life.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Zaczynamy ferie, nareszcie!
    Zazdroszczę Warszawy, kocham to miasto, jest niesamowite. Szkoda, że ja mieszkam na końcu świata i tak rzadko tam bywam. Powalił mnie tekst z psami, bo u mnie to też norma, że wieczorami coś ma ochotę mnie pożreć.
    Trafiłam tutaj właśnie dzięki Twitterowi!
    Baw się dobrze, udanych ferii!

    OdpowiedzUsuń
  5. na sen zimowy polecamy film "Zimowy sen", jest boski i trwa tyle, co zima w Polsce
    a co do twittera to sama prawda
    http://blotodlazuchwalych.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja ferie już niestety kończę :/
    Podoba mi się ten rysunek ^-^
    Pozdrawiam ciebie i Kubę (jeśli to czyta) oraz obserwuje
    Love-styl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. omg twiiter u mnie 24/7 jest haha. Fajny ten obrazek

    by-klaudiaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. mam tt ale wgl z niego nie korzystam, nie czuje takiej potrzeby. Też mam teraz ferie i podobnie jestem pomiędzy osobą aktywną a leniem. Czyli pierwszy tydzień leniwy a w drugim wyjdę z domu :D

    http://zyciepiszehistoriee.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Też mam tt, ale tylko na różne akcje z hashtagami haha

    http://myhappysunmoontruth.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie mam Twittera i jakoś nigdy mnie do tego nie ciągnęło. Nie no, żarcik, mam ale już dawno jest odinstalowany a moje konto samotnie błądzi w tej oazie niepokoju.
    Zazdroszczę ferii, moje się skończyły tydzień temu :((
    A co do Warszawy i wegeburgerów, Warszawa ładna a moje domowe wegeburgery nie smakowały jak rzygi więc może gotowanie nie jest Twoją mocną stroną XD
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie mam tam konta i jakoś mnie w tamtą stronę nie ciągnie :D

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com Odpowiadam na każdą obserwacje i propozycje wejść w linki :)

    OdpowiedzUsuń
  12. twitter mam już parę lat/ od nowego roku założyłam nowe konto i postanowiłam, że będę dodawać tweet'y, ale po tygodniu się to skończyło, także trochę słabo... jakoś, bym nie mogła pisać codziennie coś co i tak nikt nie przeczyta, albo bym zapominała :> Ciebie już obserwuje na tt. w ogóle b. fajny blog :_)
    lienicormaid.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Niby mam twittera, itd. ale raczej nie korzystam (chociaż kiedyś miałam taki okres, że wszystko tweetowałam :D)
    Zdjęcie Kuby, śliczne :D
    Susette
    0zuzol0.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie mam i nigdy nie miałam twittera, jakoś niezbyt ogarniam te tematy więc chyba nie mam co się wypowiadać. Kuba na prawdę ma talent, moja koleżanka też ostatnio odkryła swój. Robi podobne rzeczy i również zrobiła dla mnie taki rysunek. To bardzo miłe kiedy ktoś robi dla ciebie coś takiego.
    Pozdrawiam ciepło (:
    calkiemzwyczajnadziewczyna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie miałąm Twittera nigdy, odrzuca mnie ten portal...
    Ten cały 'Kuba' ma duży talent :D


    http://mikijiu.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja też zaczynam ferie! :D
    Twittera kiedyś miałam, ale nigdy tak "na poważnie".
    Ja też chcę śnieg, ale chyba już nie spadnie.
    Poszerzając horyzonty - Klik!

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam Twittera i lubię na nim przebywać.
    Ej, zajebisty ten post jak i inne. Twój blog jest mega oryginalny i jedyny w swoim rodzaju. Podoba mi się :)

    http://magdalenblog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. Super post zapraszam do mnie bo zostałaś nominowana do LBA.
    Werkablog08.blogspot.co

    OdpowiedzUsuń
  19. Dobra, nie będę pisać długiego komentarza, bo w sumie nie wiem co, bo w sumie to cie nie ogarniam xD
    Fajny ten rysunek, no i może cię nie przekonam do spontanicznego życia, ale spróbuj kiedyś trochę jeszcze, doobra rzecz.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Tutaj jestem lekkomyślny , Blogger