12:10:00 AM

[4] Nocny chaotyczny post 02-04-2016

Witajcie kaczuchy. Jesteście ciekawi co tam u mnie? nie znamy cie, nie wiemy kim jesteś. Pewnie tak! Zapraszam do wspaniałej lektury, ale żeby było weselej wstawiam zdjęcie z mewą mewy zawsze na propsie


Ostatnie czasy moje myśli są dziwnie uporządkowane, chaotyczne koncepcje niszczą moje wnętrze sprawiając, że każda myśl o nich wywołuje odruchy wymiotne nażarłem się pizzy i tak jakoś chce mi się rzygać. Siedzę i słucham Szpaka zamiast uczyć się na sprawdzian z wiedzy o społeczeństwie proszę pani, ale ja bardzo dobrze znam społeczeństwo- mam bloga i piszę tam o problemach nastolatków czy coś. Poniedziałek będzie dniem wyrzutów sumienia z dzisiejszej soboty. ''Mogłeś się nauczyć! '' - powiedział pisząc sprawdzian wycierając delikatną dłonią swoje gorzkie złudzeń łzy. No trudno. Ogólnie to ja sobie myślę, że w przyszłości będę pisał bloga i zarabiał sobie na nim. Będę mieszkał w willi, na Kalifornii siedząc w basenie, popijając szampanem, robiąc snapy iphonem 9 i wysyłał je swoim nauczycielkom, które mi zaniżają średnie dodatkowo uważając się za lepsze, bo są nauczycielkami. ''My coś osiągnęliśmy! Uczcie się bo będziecie kopać rowy'' Bardzo fajnie tylko szkoda, że nie widzą tego, że ich praca to ciągłe użeranie się z gimbusami, a życie zawodowe nie rozwija ich wiedzy tkwiąc w gimnazjalnym poziomie nauczania. Za pięć lat zapraszam was wszystkich na imprezkę w Kalifornii ! ps do 22:00 bo jutro na ósmą matma.

  
I kolejna mewa przepraszam, #warszawskamewa. 
Jest już kwiecień. Jeszcze pięć miesięcy i  wyprowadzam się z rodzinnego domu matka mnie wygania, bo zbiłem jej kota a ona lubi tego kota. Nie wyobrażam sobie tego. No dobra, rok temu wydawało mi się, że jestem panem swojego życia i takie ho ho, ale teraz to jest takie trudne. O wiem! Teraz napiszę sobie plusy i minusy swojej decyzji wiem, że macie to w dupie ale to są tego typu posty.

                                                                       Plusy:                                                                             
                     - będę mógł rozwijać swoje zainteresowania w                              
dziedzinie fotografii (ewentualnie w dziedzinie
projektowania ubrań #projectrunwaywersjaszkolna)
- będę mieszkał sam i będę mógł normalnie zostawić
otwartego laptopa bez konsekwencji, że ktoś zacznie
mi w nim grzebać
- mogę robić siku przy otwartych drzwiach
- mogę wracać kiedy chcę (no oczywiście znając granice)
- mogę nawiązać wiele znajomości
- nikt mnie tu nie zna- mogę zacząć od nowa
- MIASTO, miasto nie WIEŚ
- Sklepy, biedronka i normalne sklepy z ubraniami
(wybaczcie mój zachwyt ale u mnie jest tylko jeden
sklep spożywczy z srajtaśmą za 4 złote)
-    
Minusy:
 - Za umycie kibelka mama nie pogłaska po główce. 
 - Trafisz na współlokatorów, którzy będą ''niemili'' 
- Dbanie o to aby hajsu starczyło do końca miesiąca
- Mamusia nie ugotuje obiadku
- Mamusia nie kupi nic za ciebie w sklepie
- Mogę spalić dom
- Trzeba prać ubrania
- Trzeba samemu płacić rachunki
- Trudno przyzwyczaić się do samodzielnego życia.



  3..2..1 Niedziela. Godzina 00:00. Youtube automatycznie włączył mi jakiegoś pseudo rapsa o ''omajgad miłość jest taka okropnaaa'' Moim postanowieniem noworocznym sam krytykowałem postanowienia noworoczne, ale cóż  było to, że w tym roku będzie o mnie głośno, no wiecie '' Nowa szafiarka blogowa - lekkomyślny'' i takie tam... W sumie doceniam to, co mam. Dostrzegam piękno posiadania skromnego bloga. Dostrzegam piękno posiadania skromnej ilości czytelników. To jest takie piękne. Po co burzyć idealnie zbudowaną harmonię i zapraszać do mojego kawałka cyberprzestrzeni nieproszonych gości. 
Dobra ludzie. Rozpowszechniajcie pokój na  świecie. Bądźcie dobrzy. Całusy i spać. 

27 komentarzy:

  1. Nadajesz się na pisanie książek, bo opisy robisz ciekawe. A tak btw. to życzę powodzenia w samodzielnym życiu :)
    socialmediafandom.blogpsot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. O ja. Jak to niesamowicie przyjemnie się czytało. Kiedy piszę jakiś post to boję się stosować określeń typu "coś było do dupy" itd. Ale Ty nie masz żadnych zahamowań i w sumie słusznie, bo to jest Twoje królestwo:) Zgadzam się z komentarzem wyżej, nadajesz się do pisania książek. Sądzę, że byłabym Twoją jedną z największych fanek! :D
    Zdjęcia mew bardzo miłe i sympatyczne, mieszkam nad morzem, więc te urocze stworzenia latają tu cały czas!
    Za parę lat te wszystkie sprawdziany z wosu czy z matmy pójdą w niepamięć, bo i tak większość się nam po prostu nie przyda.
    Na pewno wpadnę na imprezę! :D Powodzenia w przeprowadzce i "dorosłości" :)

    Pozdrawiam!
    http://my-little-world-olimpia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Spalisz dom i umrzesz.

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubie czytać Twoje posty bo sa fajnie napisane i są przy tym z życia wzięte, przyziemnie :) Jedzenie w internatach jest okropne :P

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com Odpowiadam na każdą obserwacje i propozycje wejść w linki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jejkuu...jak ty świetnie piszesz. Naucz mnie tego :D Bardzo chętnie przeczytalabym jakieś opowiadanie napisane przez Ciebie. Pomysl nad tym :) To się czyta tak przyjemnie i szybko... i nie mam w dupie tego jakie są plusy i minusy :) Wszystkie są takie...prawdziwe :D Czekam na kolejne posty ^^ Pozdrawiam
    ludziesamotni.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak zawsze ciekawie napisany post :D Piękne zdjęcia ^^
    Pozdrawiam. wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Mewy nie są aż tak fajne bo srają na wszystko. No dobra. W sumie to są.
    Poradzisz sobie z wyprowadzką. No chyba że dostaniesz zawału lub raka nogi. Wydaje mi się że jest takie prawdopodobieństwo, ale raczej małe (tak z 70%).
    Uporządkowane myśli są ok. Nie narzekaj ok.
    ontheicce.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Na pewno dasz radę z wyprowadzką. Bardzo podobał mi się post, był taki... luźny i szczery :)
    klaudiawmoimswiecie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja często pisze posty w nocy ;D
    Mój blog - klik

    OdpowiedzUsuń
  10. Nocne chaotyczne posty są super. Takie szczere, luźne, pokazujące całego Ciebie. Cały ten blog jest wyrażaniem Ciebie i bardzo mi się to podoba :) Powodzenia przy przeprowadzce i usamodzielnianiu się. Ja na pewno nie dałabym rady :P
    Pozdrowiania
    sunny-snowflake.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale fajny post i ogólnie cały blog. Serio, po przeczytaniu tego posta jakoś poprawił mi się humor :)
    obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo przyjemnie się czytało :) życzę powodzenia w samodzielnym życiu i aby świat o Tobie usłyszał :D

    Obserwuje!
    kasia-kate1.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Fantastycznie piszesz, jestem zachwycona,
    Rozwijaj swoje zainteresowania
    Dyed Blonde

    OdpowiedzUsuń
  14. Fajnie piszesz, te "wtrącenia" dodają lekkosci tekstowi! :) Na pewno wyprowadzka od rodziców musi być trudna i ciężko będzie się przyzwyczaić... Ale dasz radę :)

    http://malinkamojabajka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. Post szczery, zabawny i trafiający do każdej grupy czytelników. Wow, chaotyczny, ale zarówno taki poprawny. Świetnie i przyjemnie się Ciebie czyta! :)

    Powodzenia w wyprowadzce, obyś trafił na przyjaznych lokatorów! ;)

    http://siatkareczkablogaq.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetnie piszesz. Śmieszny przypadek, bo chce iść do technikum, albo na kierunek fotograficzny, albo na projektowanie mody :p Swoją drogą to powodzenia w samodzielnym życiu. Na szczęście mi jeszcze zostało parę lat do wyprowadzki :)
    Pozdrawiam
    Magymany.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Zdjęcie mewy to zawsze dobry pomysł.
    A więc płać rachunki i nie spal domu, powodzenia!
    Poszerzając horyzonty - Klik!

    OdpowiedzUsuń
  18. Twój post poprawił mi humor! A zdjęcia.. nic dodac nic ująć :D
    co powiesz na wspólną obserwację? jeśli tak to zapraszam emmadeline.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo ciekawe ujęcia mew ^^ :D tak, zawsze na propsie!
    Co do treści,zgadzam się ale nie ze wszystkimi aspektami, w sumie chyba miał to być chaotyczny post i tez taki jest , nie na pierwszy rzut oka.. bo jak na pierwszy rzut oka wygląda bardzo interesująco i ciekawie się go czyta, podoba mi się. :) ! Pozdrawiam !
    http://blueroyallife.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. Ten zakątek blogosfery jest zajebisty! :D
    Też w tym roku będę się przeprowadzać do większego miasta - szkoła średnia - o, zgrozo.
    Btw. Urodziłeś się wtedy co ja XD Piąteczka!

    High Five? :)
    http://fridayp.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. Ożesz, tak wchłonęłam ten tekst, że nie zauważyłam kiedy się skończył. Jejku, nauczycielki bywają okropne, serio. "Asiu, co to za makijaż?" - zapytała pani z tapetą nakładaną szpachelką. Ta, jak miło, że za niecałe 3 miesiące już jej, mam nadzieje, nie zobaczę ;)
    Też mieszkam na wsi, gdzie sklep przyjeżdża na kółkach, ale powiem Ci szczerze, że nie chciałabym stąd emigrować do większego miasta XD
    Hahahaha, sikanie przy otwartych drzwiach to największa frajda gdy rodziców nie ma w domu :D
    Świetny blog, zostaje tu :3
    [mój blog]

    OdpowiedzUsuń
  22. Podoba mi się Twój styl czytania, nie można oderwać oczu :)

    Kochana mogłabyś poklikać w linki w najnowszym poście ?
    http://rzetelne-recenzje.blogspot.com/2016/04/wiosenne-nowosci-z-romwe-i-shein.html
    Z góry dziękuję <3

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie lubię mew. Tylko zabierają żarcie na plaży :D Już w tak młodym wieku się wyprowadzasz? Wszystko ma plusy i minusy z pewnością sobie poradzisz. Jeśli nie ma innego wyjścia, człowiek zawsze sam sobie poradzi, wiem z doświadczenia ;) Uśmiałam się, masz poczucie humoru!
    Pozdrawiam
    http://to-moimzdaniem.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  24. Padłam, człowieku :D Padałam przez cały post. I co ja mam powiedzieć? Dałeś mi dawkę energii do nauki angielskiego, swoim luźnym gadaniem o szkole. Ja mam jeszcze rok do wyboru , do liceum/ technikum... byle by tylko daleko od domu....dobry bilans.heh. Dobrze ,ze jesteś.
    Będę czytać, będę dobra i będę rozprzestrzeniać pokój na świecie, obiecuję!Słowo piszącego
    Trzymaj się.
    ps: pierwszy raz zabrakło mi słow przy pisaniu komentarza, więc doceń to :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Niestety dorosłość nie jest latwa.
    yelloow-book.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  26. No cóż takie jest życie. Super piszesz ;) Śliczne zdjęcie mewy.

    http://juliettapastoors.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Tutaj jestem lekkomyślny , Blogger