10:42:00 PM

[5] Nocny chaotyczny post 05-05-2016

Witam was bardzo serdecznie w kolejnej części postów, które nie mają większego sensu dydaktycznego. Dzisiaj chaotycznie i fajnie. Bo chaos jest fajny.


Jakoś tak nie blogowałem od soboty. Nie czuje wyrzutów sumienia. Czy to początki mojej obojętności wobec bloga, czy może jednak dochodzę do stanu legendarnego chłodu. Znaczy się pisałem, jednakże moje słowa były tak pesymistycznie dobrane, że szkoda byłoby mi zaśmiecać naszą wspaniałą cyberprzestrzeń negatywną energią. Ogólnie to ten cały ''internet'' jest zbiorowiskiem takiej abominacji. ''omajgad maffashion kupiła se kurtka za 8000 tysięcy rzol bo ja chodze se do pracy wypruwam sobie flaki a i tak pies mojego szefa lepiej je niż moje dzieci'' A najdziwniejsze jest to, że ja to czytam. I rozmyślam nad tym. Ej ale teraz tak na serio. Dlaczego siedzimy na dupsku i negatywnie faszerujemy się czyimś sukcesem, zamiast ruszyć dupsko i też pracować na takie samo szczęście. Nie fajnie.


Nabieram coraz większego dystansu do świata. Nauczycielka, która nie chce mi wstawić czwórki do dziennika za poprawę nie burzy moich emocji. Jad, który płynie w moim kierunku, nie jest w stanie zburzyć mojej harmonii. Fajnie. Ogólnie to życie jest takie fajne. Bo można coś robić. Nie jesteśmy skazani na niewolnictwo. Nie jesteśmy skazani na głód. Możemy żyć tak jak chcemy. Możemy rozerwać łańcuchy umysłowe. Doceniam każdy spacer. Może nie okazuje tego w m.in całowaniu ziemi, po której stąpam, ale doceniam  wszechświat, że udostępnił mi swoje zasoby czy coś.
Muszę zmienić temat, bo znowu będzie pogaduszka o tym jak trzeba być sobą, a tego nie lubię.


Może jakoś tutaj dziwnie to pisać, ale fajnie jest być narcyzem. No serio. Nikt nie jest w stanie zburzyć mojej postawy. Taki mały paradoks, bo chyba rok temu byłem zakompleksioną gnidą, która siedziała przy laptopie i oglądała świetne męskie kanony ciała. Teraz jakoś tak... Wiem, że mimo moich wad jestem wspaniałą kompozycją siebie. Nie tworzę na siłę atencji. Jest bardzo fajnie. Kiedyś wchodząc do nowego otoczenia obawiałem się, czy zostanę zaakceptowany. Dziś wchodzę i zastanawiam się, czy to ja ich zaakceptuje .

30 komentarzy:

  1. Czytam i czytam i czuje sie jakbym czytala swoj wlasny post - podobny poglad szczegolnie podoba mi sie ostatni akapit...Uwielbiam twoje wpisy <3
    kikawww.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. świetny wpis i zdjęcia, :) obserwuję!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też uważam, że cudownie jest być narcyzem, znać swoją wartość i nie przejmować się innymi. Moim skromnym zdaniem ludziom łatwiej jest być nieudacznikami, ponieważ łatwiej jest narzekać, niż ruszyć cztery litery i zmienić coś w swoim życiu.

    https://oliiblog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Dobrze jest znać swoją wartość. Super wygląd bloga i zdjęcia :)

    http://yulstyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Każdy się zmienia i w sumie wiem co masz na myśli mówiąc, że jesteś narcyzem :D

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com Odpowiadam na każdą obserwacje i propozycje wejść w linki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ciekawy post i zdjęcia, oby tak dalej ;)
    serdecznie zapraszam do mnie
    http://emptyy-promises.blogspot.com/
    https://www.facebook.com/Empty-promises-blog-1122866627746848/?notif_t=fbpage_fan_invite

    OdpowiedzUsuń
  7. Post ciekawy, miło się go czyta. Masz racje, za bardzo przejmujemy się innymi.
    http://apocalypse2189.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo fajnie, że zmieniłeś swoją postawę, tak trzymać :D! Co do zachowania, o jakim wspomniałeś na początku posta, o tej nagetywnej energii - bywa to strasznie irytujące, w końcu co kogo interesuje co kto kupił? Ma pieniądze, to zrobił to i nie rozumiem takiego zachowania. Zazdrość? Najwyraźniej.
    Śliczne zdjęcia i świetny post!

    http://shiirox.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajnie, że się zmieniłeś i potrafisz patrzeć na siebie z dobrej strony, doceniasz wszystko co masz. Uważam, że każdy człowiek powinien mieć taką postawę i cieszyć się chociażby właśnie ze spaceru, pięknej natury która nas otacza, bo moglibyśmy tego wszystkiego nie mieć. Nie warto przejmować się na każdym kroku, tylko robić swoje. Jest to trudne i sama wiem, że mam z tym problemy, ale staram się walczyć i nie podporządkowywać innym, co niestety często robiłam. Ciekawe zdjęcia. Czekam na więcej. Pozdrawiam
    ludziesamotni.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  11. Gratuluję Ci tej harmonii, ja jeszcze musze szukać tego "czegoś". Często za bardzo przyjmuję krytykę, rozpamiętuje ją. Nigdy nie myślałam "czy warto"". A może czas zacząć...
    Pozdrawiam!
    http://sunny-snowflake.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Mi jeszcze daleko do takiej harmonii. Przejmuję się opinią innych, chociaż wiem, że nie powinnam :)
    Poszerzając horyzonty - Klik!

    OdpowiedzUsuń
  13. Na szczęście powoli wchodzę w tą harmonię, nie przejmuję się opinią innych ludzi. Ostatnio pisałam nawet post na temat hejtów Mam nadzieję, że zajrzysz :) http://jestem-emilia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Naprawdę świetnie piszesz i w 100% się z tobą zgadzam, że za bardzo przejmujemy się innymi :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Twoje posty są cudowne, jak na chłopaka świetnie piszesz. Zdjęcia również fajne. :) pozdrawiam Susette :*

    OdpowiedzUsuń
  16. piszesz z takim luzem i miło się to czyta ;)

    http://zyciepiszehistoriee.blogspot.com/

    Pozdrawiam Zuzia :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo fajnie napisałeś tego posta. Co prawda, to prawda trochę pogmatwany, ale ciekawy :D
    http://pineapplealexxx.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. Świetny post, widziałam już go na Twitterze :) :*

    OdpowiedzUsuń
  19. No i jak to się dzieje, że zamiast coś zrobić w danym kierunku to siedzimy i marudzimy... No właśnie ;)

    Pozdrawiam
    Sara's City

    OdpowiedzUsuń
  20. Świetne zdjęcia :)
    http://malwinabeczek.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. Cudny post. W ciągu ostatniego roku nabrałam takiego samego podejścia do otaczającego mnie świata, co ty. Jad rzucany w moją stronę przelatuje gdzieś obok, a ja wchodząc w nowe towarzystwo zastanawiam się, czy to ja ich zaakceptuje, a nie czy oni mnie ;3
    [mój blog]

    OdpowiedzUsuń
  22. Lubię chaos, w którym jednak coś jest :) bardzo mi się tu podoba

    OdpowiedzUsuń
  23. Lubię chaos, w którym jednak coś jest :) bardzo mi się tu podoba

    OdpowiedzUsuń
  24. Fajnie że się zmieniłeś i że się tego trzymasz. Oby tak dalej.

    http://aleksandramakota.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  25. Nabranie dystansu do otaczających rzeczy to chyba najlepsze co może być. :D
    bgrenda.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  26. Gratulacje, że potrafiłeś się zmienić, bo nie każdy tak u mnie, mimo wszelkiego wysiłku nic nie wychodzi.
    OBSERWUJE
    mój blog(klik)

    OdpowiedzUsuń
  27. Wszystko dobrze napisane. Mnie wkurwia wszystko od dłuższego czasu, chodź z powodu pracy jaką wykouję, musiałam już dawno nabrać dystansu do świata. Właśnie sekundę temu byłam szczęśliwa, że pójdę na spacer z facetem, który woli spać w drugim pokoju bo godzina 19:50 to już dla niego za późno. Tyle razy mnie rozczarował jeśli chodzi o proste sprawy, a ja nadal się denerwuję, czas to zmienić, chodź staram się od dawna ;p

    OdpowiedzUsuń
  28. Gratuluję podejścia. Trzymaj tak dalej! :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Tutaj jestem lekkomyślny , Blogger