11:44:00 PM

[6] Nocny chaotyczny post 05-06-2016

Kolejna noc przemija tak bardzo chaotycznie. Czas podejrzanie przyśpiesza. Dźwięki muzyki są coraz bardziej wyraziste. Chrapanie psa uniemożliwia absorbować myśl. Obijająca się woda w akwarium jest głośna. Księżyc umarł. Tkwimy.


Dostrzegając datę dodania poprzedniego posta, można bardzo szybko wywnioskować, że śmiertelnicy defraudują mój czas. Skłaniają do poprawy cyfr na papierze, aby następnie przelać je na kolejny papier, który ma niby wyższą wartość, ale tak naprawdę niszczy niewinne drzewa. Fajnie, gdyby drzewa przenosiły sygnał WiFi. Oj. One dają nam tylko tlen dzięki, któremu żyjemy.
Konsekutywnym czynnikiem utraty tego ważnego dla mojej osoby surowca jest nadmiar refleksji nad wyborem prymitywnego budynku, w którym nadal będę czerpał negatywną energię i doświadczenie. Wtłaczam się w bardziej ambitny klimat. I nie, nie mam namyśli wspaniałych liceów  ogólnokształcących, które dają szerokie pole do samouwielbienia na tle bytu dokonującego innego wyboru szlifowania swoich umiejętności. Ogólnie to chyba nigdy nie pojmę podziału na tych ''gorszych'' i ''lepszych''. ''Lepszy'' to uczeń, który chodzi do najlepszego liceum w województwie. To uczeń, który potrafi o trzeciej w nocy powiedzieć ci wszystkie zasady dynamiki i układ krwionośny człowieka. Natomiast ''gorszy'' to uczeń, który zdecydował się kontynuować swoją naukę w technikum. Chce kształtować swoją przyszłość na podstawie wyuczonego zawodu. Dobra, rozumiem doskonale granice dostarczania wiedzy między tymi dwoma szkołami. Ale na litość boską - nie pozwólmy, aby cyfry decydowały o tym, co mamy w głowie. Bo to dwa odmienne czynniki.


Dziwnie tak jakoś, bo pamiętam jak jeszcze jadłem raz na dwa dni kanapkę z fetą ze stresu przed zbiorem zadań oceniającym zasób naszej wiedzy zdobytej przez te trzy lata. A teraz mamy słoneczny czerwiec. Dwa miesiące przeleciały mnie. Dosłownie i przenośnie. Chyba dzieci się cieszą, bo zaraz wakacje. Kolejna okazja do wyimaginowania planów, które nas rozczarują. U mnie jak co roku. Obżeranie się niezdrową żywnością połączoną z oglądaniem niezdrowych filmów o tym, jak mężczyźni chcieliby zajść w ciąże. Ah! Nie zapominajmy o zaśmieconej tablicy fejsbukowej zdjęciami naszych rówieśników, którzy chcą nam ukazać jak wspaniałe jest ich wakacyjno-imprezowe życie. ''SAMERTAJM 2016'' ''TAK SIE BAWIMY NA WAKACJACH'' ''A WY CO ;P ;P ;P PRZED KOMPEM - MY SIĘ TAK BAWIMY''. Dzięki Bogu i Pani Maryji, że jestem bezpieczny od takich incydentów. Posiadam w gronie swoich znajomych dziewięć osób. Jest fajnie miło i przytulnie. P.S - również możecie się wyzwolić z działań swego zepsutego szablonu.


Przestałem polegać swojej świadomości, gdy postanowiła że przejdę na schemat osób zdesperowanych swoją sylwetką - tzw. dietę. Wiecie, że ta ''dieta'' niszczy wspaniałą koneksję między mną a glukozą? Śniadanie bez dodatku tego wspaniałego związku chemicznego tłamsi moją duszę, która krzyczy zmęczonym chłodnym głosem: ''damian żryj cukier ty cholero''. Niestety dekalog diety zakazuje spożywania cukru. Ja...Ja...Umieram.

9 komentarzy:

  1. Ja sama zakazłam sobie spożywania cukru :D


    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com Odpowiadam na każdą obserwacje i propozycje wejść w liki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ładne zdjęcia.
    Ja jestem na diecie i szczerze Ci powiem, że nie jest tak źle.Staram się nie spożywać cukru, ale zdarza się, że zjem jedno ciastko dziennie.To nic nie szkodzi;)

    OdpowiedzUsuń
  3. O Boże.... ale ubyłam... tak dużo mnie ominęło wybacz. Szlaban. Nadrobię...
    Nigdy nie czytałam posta z tłumaczeniem"dlaczego mnie nie było i jak było gdy mnie nie było" z taką ciekawością.
    "Kolejna noc przemija tak bardzo chaotycznie. Czas podejrzanie przyśpiesza. Dźwięki muzyki są coraz bardziej wyraziste. Chrapanie psa uniemożliwia absorbować myśl. Obijająca się woda w akwarium jest głośna. Księżyc umarł. Tkwimy." Brzmi to jak kawałek dobrego wiersza, streszczającego to co teraźniejsze. Tkwimy..
    Ja mam jeszcze rok.
    Widzę .Jak zmienia się moje życie, jak często płaczę. jak często brakuję mi myśli by uporządkować mętlik. Widzę jak przemija i jak ja przemijam. Ty też. Czas biegnie, nie płynie.Ludzie wygasają inni się zapalają inni rozpalają a inni zastygają.
    Rozumiem ,że szkoła wybrana?

    OdpowiedzUsuń
  4. aaaa no tak... reklama jeszcze - wróciłam po szlabanie do blogosfery i widać ,że to i owo się zapomniało. gratulację dla mnie...(?)
    jak-w-niebiosach. blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. aaa ... :D skleroza! zdjęcia są piękne. najbardziej podoba mi się to z niebieskim niebem(?) jest takie... proste. i skomplikowane.... mogę skraść?

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne zdjęcia <3 Najlepsze z niebem *.*

    Pozdrawiam :)
    http://wercius96.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Świat jest bez sensu. My jesteśmy bez sensu. Całe życie uganiamy się za ocenkami, które świadczą o naszej wiedzy na temat skorupiaków i procesu rozwoju mchu. Ludzie są tak bardzo naiwni. Sami doprowadzają do śmierci swojej i swojego otoczenia. Nigdy nie stawiałam nauki na pierwszym miejscu. W życiu chciałabym być tylko szczęśliwa. Mogłabym mieć malutki domek na końcu świata, hodować własne jedzonko i martwić się o wzrost marchewek. Nie pieniędzy.
    5szyjek0serduszek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny post i super zdjęcia :*
    http://dominatt.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Przeczytałam większość twoich wpisów, a wpadłam tutaj przez twój komentarz na moim blogu. Nie spodziewałam się takich postów, ile masz lat?
    Czytając je odczułam niepokój i bijący pesymizm. Dlaczego masz tak sceptyczne podejście do wielu rzeczy?

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Tutaj jestem lekkomyślny , Blogger