9:35:00 AM

Mam nadzieje, że ja też dałem.


Odkąd zasiałem w mej głowie ziarno afirmatywnych myśli, to do dziś odbieram dobrotliwy plon. Nie-nie przyczyniła się do tego siła nienamacalna potocznie zwana wiarą. Po pewnym czasie bytowania dociera do nas impuls żądzy przeinaczenia własnego żywota na coś bardziej nieszablonowego. Docierać do miejsc, które były zamknięte w wyniku barier własnej podświadomości. Kroczyć na teren dobrze nam znany z własnych myśli, zablokowanych przez istniejące perturbacje. Zaufać umysłowi. Chyba to pamiętasz.
Nie, nie zostałem podmieniony przez zakapturzone istoty na mechanizm siejący zniesmaczenie wobec sile waszej wierze. Z dnia na dzień nie przyjąłem roli kapłana kościoła ciemnych sfer. Z dnia na dzień przyjąłem bierzmowanie (trzy godziny przed tą uroczystością dowiedziałem się, że zostanę za chwile dorosłym świadkiem wierzy chrześcijańskiej) Biskup - nasz bohater posta, jak również czcigodny indywiduum przyjmujący datki za przekazanie owieczkom funkcji rozgłaszania wiary opowiadał: ''Tylko Bóg zmienia nasze życie na lepsze'' No chyba nie. Jeszcze parę miesięcy temu nie spodziewałbym się, że jakaś historyjka napisana przez emerytowanego psychologa o sile umysłu i potędze fazy księżyca zapoczątkuje wywrót mojego życia we korzystniejszą stronę. To była kolejna monotonna noc mojego życia, podczas której wypatrywałem na niebie statków zakapturzonych istot, zajadając kanapki z masłem czosnkowym. Okres tego wydarzenia przypada na miesiąc luty. To wtedy postanowiłem ruszyć dupsko i zacząć zrewaloryzować swój żywot na proste. Zaczynając na medytacji, płynąc przez prąd internetu pozostawiając, w tyle strony z ofertami lepszego życia dzięki wróżbom-kończąc na właśnie tym psycholu. Psychol to chyba zbyt uogólnione stwierdzenie. Przy pierwszym spotkaniu z jego twórczością byłem zdziwiony, że takie zwyczajne czynności, które wykonujemy w każdej sekundzie naszego życia, potrafią aż tak bardzo wpływać na nasze życie.  Ja, jak to ja musiałem oczywiście wyłączyć nieznaną kombinacją przycisków klawiatury tę stronę bezpowrotnie. A, jako że była to piąta w nocy zapomniałem dosłownie WSZYSTKO, co było na niej napisane. Jedyne co w mojej główce pozostało to słowa '' zasiej pozytywną myśl w twej podświadomości''  I tak oto dałem się porwać sile tych słów. Każdy mój poranek napełniałem optymistycznym aktem myśli. I wiecie co? To nie zadziałało. Jednak własna głębsza refleksja nad działaniem własnej podświadomości przyniosła bardziej przychylny dla mego bezinteresownego bytu odwdzięk. Otóż moje skarby. Nie da się zjeść i mieć ciastko. To, że wyobrażasz sobie rodzinne ciepło z Sebą spod czwórki nie oznacza, że zaraz to dostaniesz. Musisz działać. Musisz zasiać w swej podświadomości pewien zarys tego wyimaginowanego świata i dążyć do tego. Ktoś cię utrzyma, jednakże wypchać musisz się sama. Myśl cię poprowadzi. Daleko.
Może teraz przejdźmy do kwestii wiary. Zgadzam się z tezą, że modlitwa do bóstwa działa. Uwzględniając pewne pragnienia między tobą a osobą odbierającą prośby, ukorzeniasz się w tych intencjach, nieświadomie wysyłając impulsy do swego umysłu. Pod tym względem wiara jest fajna, że możemy ''oprzeć'' swoje cierpienia na barki nic nieświadomego zakątka naszego umysłu. Jednakże... czy wiara nie powinna działać na korzyść dwóch mentalnych pragnień?
Otóż ten post piszę w podzięce dla mej podświadomości za te miesiące mentalnej wędrówki przez gehenne myśli doprowadzając mnie do stanu euforii. Ktoś lub coś, lub ja dało mi nadzieje na lepsze jutro. Mam nadzieje, że ja też dałem.

30 komentarzy:

  1. Jejku bardzo dobrze i mądrze piszesz, gratuluję :)
    m-artyna.blogspot.com-KLIK!

    OdpowiedzUsuń
  2. Moja reakcja to jedno wielkie Wow, naprawdę świetnie piszesz. U mnie nie ma zbyt dużo treści za to ja bardzo lubie czytać, zostaje tu! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Mądrze napisane,oby tak dalej!
    Super,bardzo mi się spodobał wpis♥
    Pozdrawiam i przesyłam uściski!!
    ZAPRASZAM NA BLOGA-KLIK

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo, bardzo dobrze napisane! Wow!

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo mądrze i poważnie piszesz, naprawdę choć używasz dużo słów, których nie jestem w stanie zrozumieć, a przecież są to słowa polskie, śmieszne heh
    jak udało mi się zauważyć w innym poście piszesz wiersze, również je piszę lecz jestem pewna iż moje w najmniejszym stopniu nie dorównują twoim
    obserwuję i z pewnością będę wpadać częściej:)
    eerie-world.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Aaa uwielbiam twojego bloga!:) Obserwuje od dawan i zapraszam do mnie;)

    kllaudus.blogspot.com

    przyjmuje wymiane obserwacji

    OdpowiedzUsuń
  7. Masz oryginalny styl pisania i to właśnie przyciąga, żeby zaglądać tu częściej. Mądrze powiedziane.
    atramka.pl *klik*

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo mądrze napisane :)
    Obserwuje
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo motywujący post, mądrze piszesz :)

    http://neverstopdreaminggg.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Motywujesz mnie, dlaczego wiem, że zostanę tu dłużej i będę wpadać wcześniej. dorisssblog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Motywujesz chyba nas wszystkich. Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  12. Mnie zmieniło pójście do pracy i treningi, wtedy całkiem obrałam inne cele i wartosci, stałam się inną dziewczyną :)

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com Odpowiadam na każdą obserwacje i propozycje wejść w linki :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Chyba jeszcze nigdy nie czytałam postu, który dał mi takie natchnienie. Jesteś wspaniałym pisarzem.

    OdpowiedzUsuń
  14. Wspaniały post. Zaczytałam się. :) Będę wpadać w wolnych chwilach.
    Pozdrawiam
    fermataxxl

    OdpowiedzUsuń
  15. Genialny post masz talent do pisania, pozdrawiam:)
    https://patrycjapiluch96.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetnie piszesz, będę wpadała cześciej :)

    http://nataliakaczmarek.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo ładnie piszesz,przyjemnie się czyta.To prawda , że pozytywne myśli mogą zdziałać cuda .Sama jestem tego przykładem .Po przeczytaniu ksiażki The Secret zaczęłam myśleć inaczej i przyciągam do siebie same dobre rzeczy.Podrawiam i dziękuje

    OdpowiedzUsuń
  18. Świetny post, daje do myślenia :D
    Czekam na kolejny :))

    OdpowiedzUsuń
  19. Czytając twój post mam wrażenie że pisanie przychodzi Ci z łatwością. Jesteś do tego stworzony. A co do samej treści to zgadzam się z twierdzeniem że trzeba działać ponieważ że tak się wyrażę - samo myślenie nam pupy nie wykarmi. Będę zaglądać tu częściej. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  20. Lubie wpisy z bogatą treścią a Twój do takich należy :) Pisz więcej!

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo mądrze piszesz i dobrze dobierasz słowa. Aż nie wiem co napisać, ale zapewniam Ci, że będe tu zaglądać częściej. ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie od dziś wiadomo, że żeby coś zmienić w swoim życiu, trzeba zacząć działać. Moim skromnym zdaniem wszystko zależy od podejścia, ale żeby to podejście w sobie wyrobić, zazwyczaj ludzie sięgają po tak zwanego 'kopa'. Każdego motywuje coś innego. Dobrze, że i Ty znalazłeś coś dla siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  23. hmm... dający do myślenia post...
    wszystko drzemie w nas... wystarczy odpowiednio sie nastawić by otworzyć odpowiednie bramy do zamkniętych dotąd możliwości... lecz jak już się je otworzy to trzeba iść tą drogą a nie tylko stać i patrzeć...

    Czekam na kolejne takie posty więc zostaję na dłużej :)
    Pozdrawiam i zapraszam :)
    http://lifebyyolo.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  24. Dajesz motywację innym czytelnikom Twojego bloga ! Dobrze,a przede wszystkim mądrze napisałeś :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Świetnie napisane! Trafiłam tutaj przypadkiem ale jedno nas łączy - fotografia! :D Kocham fotografować. Zapraszam do siebie już niedługo (w niedziele) post o fotografii.
    Pozdrawiam, gwiazda.

    zapraszam do http://gwiaazdka.blogspot.com/
    skomentuj, zaobserwuj, rób co chcesz! :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Fajna notka,szczera,motywująca :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Bardzo ciekawa notka :) Taka życiowa.
    Pozdrawiam, panisarencja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  28. Wpis dający do myślenia, zdecydowanie wyróżniający się z tłumu. Porusza ważny temat, trzeba się dobrze skupić by go zrozumieć. I dobrze, bo ktoś, kto przeczyta go na szybko nie zrozumie jego przekazu. Myślę, że cel spełniony - zatrzymuje czytelnika na dłużej, skłania do 'ruszenia' szarych komórek, a nie tylko odklepania formułki "super post, zapraszam do siebie!". Oby tak dalej!
    nathvalie

    OdpowiedzUsuń
  29. O, widzę, że wkroczyłeś na ścieżkę duchowego rozwoju!
    Jeja, czytając tego posta, mam trochę wrażenie jakbym czytał siebie sprzed kilku lat! Jednym słowem, mamy bardzo podobne poglądy! :D

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Tutaj jestem lekkomyślny , Blogger