5:46:00 PM

[8] Nocny chaotyczny post 04-09-2016

Napisanie tego posta miało odczekać do jutra jednakże podczas zamykania klapki laptopa, odtwarzacz muzyczny spontanicznie zaproponował mi szlagierową balladę z dawnych lat. Także kto wie. Może to symptom zesłany przez ciemne istoty w celu skomponowania ponadczasowej publikacji. Ewentualnie chcą, abym nie zasnął przed 00:00 żeby łatwiej było się ze mną pobawić w chowanego, odbierając kontrole nad mym umysłem.
Ostatni tydzień to jeden wielki chaos. Przeprowadzka, nowa szkoła, zetknięcie się z informacją, że Małgorzata Rozenek tak naprawdę nie ma na nazwisko Rodzynek. O a na dodatek przed chwilą myślałem, że leci samolot prorokujący me ostatnie sekundy życia, a tak naprawdę były to spływające krople wody z rur. Jeśli chodzi o przeprowadzę, to przebiegła ona ''nawet'' dobrze. Pomijając fakt, że przed odjazdem mózg postanowił pobawić się ze mną, wysyłając impulsy informujące o kolejnych brakach w walizce. Jednak Summa Summarum. Przeżyłem pierwszą noc na stancji, kreując rekord przedwczesnego zasypiania. Inauguracyjny dzień szkoły odbył się bez rewelacji. Nie odczyniałem konwersacji z ludźmi, bo miałem zły humor, a jak mam zły humor to podobno jestem wredny i pyskaty okej? Także na wstępie postanowiłem minimalistycznie podchodzić do kontaktów ze śmiertelnikami, żeby nie wykreować sobie nędznego kanonu zgredy i zagorzałości.Zaskoczył mnie również fakt, ażeby kontrastować się od tłumu nie wystarczy regularna zmiana garderoby bądź chodzenie w spodniach innych niżeli dresy, jak bywało to w czasach poprzedniej placówki edukacyjnej. W dobie gimnazjum nawet w snach nie pomyślałbym, że w szkolne poczuję wolność ( za wyjście poza teren szkoły groził kontakt z policją także nie dziwcie się, że jestem przewrażliwiony na takie tematy okej?) Wszystko ładnie, pięknie i dorodnie. Liczę, że ta fatamorgana szybko nie umilknie.
 Zawsze byłem zdania, że jestem oszczędniejszy od mojej starszej siostry w kwestii zasobów finansowych, a okazuje się, że wystarczy zbyt bliski kontakt z galerią handlową i pewnym sklepem (ściślej empikiem),aby wykorzystać dość spore zasoby pieniędzy przeznaczone na podstawowe czynności życiowe. Dzięki Bogu i Pani najdroższej Maryi była to sobota, także udało mi się uniknąć dwudniowej głodówki przez Panią Mr. Lane i Monike Brodke. Trwa promocja na płyty w empiku, a ja postanowiłem, że nie wydam w tym tygodniu więcej niżeli czterdzieści złotych. Cóż za niesmaczna ambiwalencja.

10 komentarzy:

  1. hahah kurcze świetnie piszesz, przy Twoich wpisach naprawde idzie sie wyluzowac i pośmiać mimo, ze wszystko jest całkiem całkiem serio :)

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Powodzenia w nowej szkole !
    kikawww.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Styl pisania masz taki, że już lubię Twojego bloga! Lubię i obserwuję.

    Daj radę w nowej szkole, powodzenia.

    OdpowiedzUsuń
  4. Miły i lekki sposób pisania. U mnie też pójście do szkoły średniej stało się pewnego rodzaju wolnością i samodzielnością. Od szkoły, od rodziny. Sprawdzenie samej siebie. Dobrze wspominam te czasy, zwłaszcza licealne imprezy i sezon 18stek! Echhh :)

    http://turqusowa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Czemu jak się do kogoś nie odzywamy to od razu każdy postrzega nas źle?
    Powtórzę to co na górze - fajny styl pisania ;)
    >> VANILLIA96.BLOGSPOT.COM <<

    OdpowiedzUsuń
  6. I love the post! Thanks for sharing:)

    irenethayer.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny post... Masz naprawdę talent do pisania. Oby tak dalej !
    Obserwuję! <3

    http://youthinkpositive.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny post :)
    Zostałeś nominowany do LBA :)
    http://inga73.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. WOW. Powiedz mi dlaczego twojego bloga się tak dobrze czyta?

    Mam do WSZYSTKICH prośbę ostatnio wrzuciłam swojego pierwszego vloga na yt i miło by było gdyby to ktoś oglądnął albo skomentował :( wiem że to chamska reklama ale proszę o pomoc. https://www.youtube.com/watch?v=61xZUP2a2fs

    OdpowiedzUsuń
  10. Hah, no cóż takie życie panie Damianie... Podziekuj w moim imieniu czarnym istota za to, ze laptop popracowal sobie troche dluzej.Nie stresowales sie nowa szkola? Wiele osob tak ma-zly humor-pyskaty i zlosliwy...

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Tutaj jestem lekkomyślny , Blogger