10:20:00 PM

Przemyślenia przemyśleń o moim przemyśleniach

Bytując w mych portalach społecznościowych coraz częściej natrafiam na wasze spiny dupy dotyczące wytworów tegoż kawałka cyberprzestrzeni. Opracowaliście, nie powiem, ciekawy zbiór wypowiedzi skupiające własne meritum na chęci obcowania ''przemyśleń'' na blogu. Po głębszej analizie waszych opinii moje zdziwienie nie miało końca. W związku z tym postanowiłem wykarmić dziś głód ciekawości, opracowując pewne przemyślenie na temat przemyśleń o moich przemyśleniach. Dobra właśnie skończyłem oglądać wysuszający mózg serial. Idealna pora. Możemy zaczynać.
 Troszkę zrozumienia wam mogę ukazać, bo kilkadziesiąt lat temu wyrażałem podobne stanowisko dotyczącej tej kwestii ''eeee bosze pokazuje ciuszki na blogu nic niewarta locha zamknij bloga  szafiareczko gupia tu so poważni ludzie i mondrzy a nie kurde'' Ale jeśli mam być szczery. Mogę czytać o twojej smacznej kanapce z masłem i serem, jeśli odpowiada w moje walory estetyczne niżeli wałkować przez kolejne dziesiątki blogów o tolerancji, samoakceptacji czy zdrowej dietce. Obalamy tysiące razy te same tematy, ciągnąc za sobą szereg ''mądrości'', które można spotkać na poprzednich blogach. To już nie będzie dobre. To już będzie odgrzewana kiełbasa (teraz sprawdzam w internecie czy jest takie stwierdzenie- eh nie ma) Zrób może make up na moje urodziny ewentualnie jakiś condom czalenż czy coś.
 Doskonale rozumiem, że kategoria, jaką jest ''przemyślenia'' jest szeroko rozwijana i rozumiana, jednakże no kurde. Raczej nie doczekam się tematu, który doszczętnie przyciśnie czytelnika do fotelu i sprawi, że przez chwile zachwieje mu się jego światopogląd.
 Minimalny wpływ na odbiorę również jest bardzo demotywujący. Znaczy się, może ma, na dwunastolatki, które przypadkiem trafiły na twojego bloga po frazie wpisaną w przeglądarkę ''jestem brzydka nie akceptuje siebie'' bądź ''babcia mnie nie toleruje bo jestem chyba lezbijką wegetarianką'' ale na dłuższą metę zabawa w wybawce świata od złej energii. To nie. Nie. Nie. Nie wyjdzie chyba.
Dziś jest era rozrywki. Ludzie bardziej wykazują uwagę na, to jak ubrała się Dżesika Mercedes lub jak wygląda Joanna Krupa bez makijażu, ażeby dowartościowywać się w swej egocentrycznej błogości. Bo to jest łatwe. Nie odrzucam opcji, że po prostu z tego wyrosłem. Nie widzę w tym sensu. Pewna kategoria na blogu umarła. I to chyba tyle. Może pójdę kupić babci mleko czy coś.

19 komentarzy:

  1. Taki wywód chyba nie wymaga żadnego komentarza xD

    OdpowiedzUsuń
  2. Anonimowy09:46:00

    Zostawię to bez komentarza, gdyż przemyślenia na temat przemyśleń o przemyśleniach takowego nie potrzebują

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem chyba lesbijkom wegetariankom i babcia mnie nie akceptuje damian wielki bloherze doradz cos

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow kurcze chłopie jesteś genialny ujołes w słowa wszystko to co siedziało mi gdzies w głowie, bo to fakt czytam w kółko to samo ale inaczej napisane na innym blogu :)

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten post sam siebie wyjaśnia i nie wymaga mojego komentarza. Brawo!
    www.milopisze.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Trafiłeś tym postem w samą dziesiąke :D
    Świetnie ująłeś temat!

    OdpowiedzUsuń
  7. wow świetny post, jestem pod wrażeniem!:) Wreszcie trafiłam na bloga z postami, które wzbudzają do reflekcji, kawał dobrej roboty, czekam na kolejny post!

    http://sloncezachmura.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Sama jestem blogerka, która pisze o kosmetykach, pielęgnacji itd. Owszem domyślam sie, ze większość juz moze gdzieś sie przewinęła... ale nie jestem w stanie prześledzić wszystkich blogów. W większości masz duzo racji :) zmotywowałes mnie mimo wszystko hehe

    OdpowiedzUsuń
  9. Super post! Wybrałeś odpowiedni temat :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetny post :) Bardzo dobrze napisany fajnie się czytało :) Obserwuję http://sabrooowska96.blogspot.de

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo mądrze piszesz i czekam na następną notke ;)
    obserwuje :)
    pozdrawiam,LU :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Z tym postem trafiłeś w dziesiątke masz racje wszędzie sa te same przymyślenia

    OdpowiedzUsuń
  13. Anonimowy00:43:00

    Zachwycasz, wbijaj na mojego bloga!

    ... A nie prowadzę bloga :(

    OdpowiedzUsuń
  14. Anonimowy09:31:00

    Morał z tego prosty, kazdy chce się sprzedać, bo czasem kiełbasa dobrze odgrzana ma szansę, jeśli dobrze sie posmaruje. Ewelina

    OdpowiedzUsuń
  15. Wow Damian na prawdę genialnie to napisałeś. Wszystko się zgadza. Mamy takie same myślenie :D Oby tak dalej! Zmierzaj do ideału bo nie dużo Ci brakuje :) Buziaki ;*

    OdpowiedzUsuń
  16. matura z historii sztuki jest nieunikniona!

    OdpowiedzUsuń
  17. Jeśli ktoś chce publikować treści w internecie, czy gdziekolwiek, to musi się liczyć z hejtem. I prawdę powiedziawszy mam troszkę gdzieś, czy komuś się podoba o czym piszę, czy nie

    OdpowiedzUsuń
  18. Taka jest prawda,że w blogosferze wiele tematów się powtarza. Niestety jest tak dużo,że ciężko już teraz coś nowego wymyślić takie jest moje zdanie. Jednak uważam, że świeże spojrzenie na tą sama sprawę jest potrzebne. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Tutaj jestem lekkomyślny , Blogger