7:33:00 AM

Dlaczego kupuję płyty muzyczne

Dobrowolne udostępnianie klipu przez wydawnictwa muzyczne, swobodny dostęp do serwisów szerzących nielegalne pobieranie danej piosenki czy po prostu zakup w formie elektronicznej - w dobie naszego wspaniałego internetu można śmiało rzec, że nabycie albumu jest rzeczą zbędną, a nawet bezsensowną.
Też tak myślałem. Jednak po dostaniu swojej pierwszej płyty i odsłuchaniu jej zrozumiałem piękno, którego nie mogłem doświadczyć, zadowalając się darmową wirtualną wersją.
 To dźwięk. Nieskazitelnie czysty, mocny, podniecający. Wyróżniony każdy odgłos instrumentu sprawia, że utwór, który przesłuchaliśmy z tysiąc razy nabiera nowych kolorów.
 Zaprojektowana okładka jest ciekawą prezentacją treści - chociaż to regułą nie jest. W środku ciekawe niespodzianki - zdjęcie artysty, czasem karteczka z tekstem piosenek, a nawet (co dopiero dzisiaj odkryłem po czterech miesiącach) fotorelacja i cytaty koncertowe.
 Samo posiadanie płyty jest rzeczą satysfakcjonującą. Taka ładna sobie leży na półeczce, cieszy oko na każde zawołanie, a gdy umrzesz, twoje dzieciaki je odziedziczą i będą cię dobrze wspominać. Prócz tego jest to wspaniała metoda kontrolowania i selekcji własnego gustu muzycznego. Kupując - jesteś pewien. To nie będzie kolejna skoczna pioseneczka w twoim telefonie, która zostanie usunięta po dwóch tygodniach ze znudzenia i przesytu. Otoczysz się w dobrej muzyce. Zostanie z tobą do końca ( no chyba, że stracisz szacunek do twórcy lub wujek od ciebie pożyczy, a potem gdzieś zgubi bo pożycza, a uszanować kurde nie umie)
 Wsparcie artysty na płaszczyźnie zarobkowej jest również bardzo ważne. Czytając wywiady, w których piosenkarze skarżą się na procent od sprzedanej płyty utwierdza mnie tylko w przekonaniu, że również bym się skarżył. Ja rozumiem, że niektórzy tworzą muzykę dla samej muzyki, a nie dla pieniążków, ale wiecie że oni też muszą za to płacić podatki i ZUS?
 Ponadto niedostępne treści kuszą. Czasem zachwycą, czasem zawiodą. Częściej zawiodą...(bo najlepsza piosenka jest promowana i czasem te takie niepromowane nigdzie niesłyszalne są no... niefajne)
 Jest to też mój mały kaprys i hobby. Kupowanie płyt po prostu się lubi albo nie lubi. Jak niebo i ziemia, woda i ogień, powietrze i brak powietrza. Jedno jednak wiem. W przyszłości mój pokój zabaw będzie zapchany płytami, a pośrodku odtwarzacz muzyki będzie stał.

44 komentarze:

  1. Kiedyś kupowałam mnóstwo płyt z muzyką, ale teraz tak naprawdę wszystko jest w internecie :)
    Zapraszam do mnie: http://madeleinestyles.blogspot.com/2017/06/street-style.html?m=1

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ah kolejny spamer który tak naprawdę chyba nie przeczytal treści

      Usuń
  2. Płyty to fajna rzecz, mój chłopak zaraził mnie kupowaniem płyt i od tamtej pory powiększam swoją kolekcję :)

    Mam nadzieję, że wpadniesz również do mnie!
    spiked-soul.blogspot.com

    Elwira Charmuszko

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie kupowaniem płyt zaraziła mama i dostałam od niej mnóstwo vinyli. :D Niestety nie mam jak ich słuchać, bo nie mam gramofonu. xd

    mój blog :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ania zakup gramofonu to chyba nie taki wielki problem ? No i nawet wydatek też nie jest taki wielki więc to tylko twoja wymówka na lenistwo ? Czy wpis aby zaprosić do Siebie ?

      Usuń
  4. Zgodze sie, ze dzwiek z płyty jest idealny :)

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Ty z kupowaniem płyt masz tak samo jak ja z kupowaniem książek :) Muszę w końcu zmienić nawyk i zacząć kupować płyty zamiast książek :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja akurat nie mam potrzeby kupowania płyt, ale wierzę, że jest to rzeczywiście lepsze, bardziej wyraziste.

    http://live-telepathically.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja kiedy słucham mojej ulubionej piosenkarki Demi Lovato na płycie z każdym razem czuję coś innego. Kiedyś uważałem to za dziwne a dzisiaj wiem że to normalne

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie mam dużej kolekcji płyt ale zamierzam ja powiększyć
    Pozdrawiam
    Under-my-controll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Kiedyś kupowałam wiele płyt. Teraz wszystko jest przykładowo na spotify.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. bardzo ciekawy post! masz 100% pioseneczka na płycie to już nie jest to samo co na YT czy innym portalu muzycznym.. Gdy się słucha takiej muzyki odczuwa się jakby było się razem z wykonawcą!! :) ja również mam bardzo dużo płyt , których kiedyś moi rodzice słuchali i zdobią w tym momencie mój pokój. :) niestety, jak na razie nie mam na czym ich słuchać. Ale mam nadzieję, że z biegiem czasu się to zmieni. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Każdy ma jakieś swoje kolekcje. Jedne są zwykłe, jak np. znaczki czy pff... wspomnienia, a drugie bardziej postrzelone, jak kupowanie płyt BO TAK czy zbieranie biletów... nawet tych z ulicy (don't ask). Fajnie jest, że wspierasz artystów muzycznych, pewnie nie wiedzą, że im pomagasz właśnie Ty ale z pewnych względów czasem lepiej być anonimowym.

    OdpowiedzUsuń
  12. Płyty są ok, ale potrzebny do nich odtwarzacz. Mogę ich słuchać w domu, czy ewentualnie w samochodzie. Ale na co dzień trudno :P
    JustMajka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jaki odtwarzacz? Nawet do kompa wrzucisz płytkę

      Usuń
    2. Typowy troll aby zaprosić do Siebie napisać coś w temacie aby na debila nie wyjść i walnąć coś bez sensu w jednym !

      Usuń
  13. Bardzo lubię płyty, ale nie kupuję ich zbyt często, bo słucham różnej muzyki i nie zawsze cała płyta mi się podoba.
    Super piszesz!
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Płyty są na prawdę super , ale gdzie je trzymać .
    Chciałabym mieć chociaż jedną Ale po pierwsze nie mam na czym jej słuchać, nie chce by leżała i kurzyła się na półce , a poza tym nie każdy lubi to samo . Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Jakoś nigdy nie kupowałam plyty, gdyż nie mam jakiegoś określonego gustu muzycznego
    Pinaxi.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. świetne "hobby" ! Udanych wakacji!:*

    Buziaki,
    www.twinslife.pl (klik)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja i tak uważam, że płyty kupione to strata hajsu ;p


    http://natex-blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Amazing post :)
    I following you, follow me back! <3

    cleopatrassecret.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Extra ze ktos szanuje artystow i nie wspiera piractwa, udanych wakacji!

    OdpowiedzUsuń
  20. Great post! Photos are amaizing! :)
    If you want that we follow each other let me know by leaving a comment... Also hope you'll click on a few links :)
    http://beautyshapes3.blogspot.hr/2017/06/milly-bridal.html#comment-form

    OdpowiedzUsuń
  21. Ze zdaniem ,,to nie będzie kolejna skoczna pioseneczka na telefonie która zostanie usunięta po dwóch tygodniach'' muszę się zgodzić w 100%. Choć sama nie jestem posiadaczką wielu płyt, masz całkowitą racje. Bardzo ciekawy post ;)
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja nie kupuję płyt ale więcej wydaję na czasopisma :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja też lubię płyty. Zawsze wolałam widzieć płyty na półce niż muzykę na dysku. W dowolnej chwili można wrócić do jakiegoś albumu. :)

    http://jakbyzesnu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  24. Mam mnóstwo płyt! :D Tworzę swoją kolekcję.

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja jakoś nie mam w zwyczaju kupowania płyt, częściej je raczej dostaję ;)
    Zapraszam do mnie, może wspólna obserwacja? :)

    veronicalucy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja mam bardzo dużo płyt:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie kupuję płyt, bo ani nie mam odtwarzacza, ani nawet na tyle ulubionego zespołu, którego wszystkie piosenki przypadają mi do gustu. Jednak zgodzę się z Tobą, że dźwięk piosenek z oryginalnych płyt, a tych pobranych, to jak niebo a ziemia :D

    OdpowiedzUsuń
  28. Uważam, że kupowanie płyt jest bardzo ważne we wspieraniu ulubionych artystów. Ze zwykłych płytek przerzuciłam się na winylowe. Owszem, jest to o wiele droższy wydatek. Lecz dźwięki z nich to po prostu... Poezja :)

    https://sylwiasienkowska.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  29. To prawda, że dźwięk z płyty jest czysty ! Ja również lubię kupować płyty :)

    Obserwuję,
    https://anggiex3.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  30. Zgadzam się z Tobą, jeśli jesteśmy miłośnikami muzyki satysfakcją samą w sobie jest fakt posiadania płyt, który daje nam poczucie pewnego rodzaju więzi z muzyką i jej wykonawcą :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Cóż... masz rację! Dopiero po tym twoim poście troszkę inaczej spojrzałam na muzykę. Jest powszechnie dostępna, więc niezbyt doceniamy niektóre jej detale. Zrozumiałam też, że aby określić swój gust, zakup płyt będzie strzałem w dziesiątkę! Bardzo dobry post!:)
    aguuuszka.blogspot.com-Mój blog!☼

    OdpowiedzUsuń
  32. Sama również uwielbiam kupować płyty i uważam, że powinniśmy to robić. Jasne, aktualnie możemy wszystkiego przesłuchać na internecie, jednak jest to zupełnie niesprawiedliwe wobec artysty. Kupując płytę w jakiś sposób doceniamy i szanujemy jego pracę.
    Poza tym..fajnie jest mieć ją w rękach, haha :D

    OdpowiedzUsuń
  33. ja kiedys mialam obsesje na punkcie kupowania plyt :D jednakze moj budzet sie szybko kurczyl hahahaha :D + BRAK miejsca na polce

    nowy post!
    http://justemsi.blogspot.com/2017/07/witajcie-przygotowaam-dla-was-nieco.html

    OdpowiedzUsuń
  34. Sama chcę zaopatrzyć się w swoją kolekcję płyt :) To jest świetne! I jakość zupełnie inna :3

    OdpowiedzUsuń
  35. Nie kupuję płyt w formie fizycznej. Może po prostu niewygodne jest dla mnie uruchamianie odtwarzacza, może po prostu wole kupować książki, chociaż kilka albumów sama chciałabym mieć na własność.
    Pozdrawiam
    Tutti
    MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
  36. Widzę, że mamy podobny gust :D Ze mną jest jest z dzieckiem, najchętniej kupiłabym mnóstwo ubrań, książek, płyt a potem bym zbankrutowała. Myślę, że sęk to wybrać te najważniejsze i przemyśleć zakup. Myślę o kolekcji płyt Floydów :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Potwierdzam, piosenki z płyty brzmią lepiej niż piosenki ściągnięte w 5 min z internetu. :) Sama bym płyty kupowała jednak fakt faktem trzeba mieć na to pieniądze. I kupować płytę za 100 zł ( gdzie tej 100 nie będzie szkoda) wiedząc że możesz je mieć za darmo. Z całego serca życzę Ci takiego pokoju ;)
    PS: Bardzo podobało mi się wtrącenie wujka :D

    OdpowiedzUsuń
  38. Jakoś nigdy nie kupowałam plyty

    OdpowiedzUsuń
  39. ja lubie najpier posłuchac w necia a jak mi sie spodoba to kupuje

    OdpowiedzUsuń
  40. Chciałabym sobie kupić kilka płyt, bo to naprawdę jest coś innego niż słuchanie na komputerze. Będą to płyty moich ulubionych wykonawców, bo jednak nie zawsze wszystko jest łatwo dostępne w internecie.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Tutaj jestem lekkomyślny , Blogger